bip.marki.pl facebook.com instagram.com twitter.com youtube.com

Dawno temu w Markach

W maju 1928 r. Struga stała się areną nietypowej rywalizacji motoryzacyjnej.

Wielu kierowców, którzy przejeżdżają obok stacji paliw, zgrzyta zębami widząc stawki za litr diesla lub benzyny. W tyle głowy często przemyka myśl – jak  jeździć, by jak najmniej zużywać i jak najdalej zajechać. W sumie nic nowego – o tym samym już myślano 93 lata temu na Strudze. Właśnie tam w maju 1928 r. Automobilklub Polski zorganizował pierwszy w Polsce konkurs zużycia benzyny.

„Konkurs ten wzbudził znaczne zainteresowanie, którego wyrazem stała się bardzo pokaźna liczba uczestniczących samochodów. Piętnaście maszyn na starcie – to cyfra rzadko spotykana w imprezach tego rodzaju  nawet za granicą” – opisywało „Auto”, organ prasowy  Automobilklubu Polskiego.

Zasady rywalizacji były dość proste. Samochody różnych marek (Fiat, Citroen, Tatra, Peugeot, Steyr) jeździły w czworokącie szos pod Strugą, który liczył niewiele ponad 13 km. Każdy kierowca otrzymywał taką ilość paliwa, która była proporcjonalna do pojemności ich silników „przyczem za nadwyżkę ciężaru i za zamkniętą karoserię przewidziany był specjalny procentowy dodatek materjału pędnego”. Z tak odmierzonym zapasem paliwa samochody jeździły aż do momentu, kiedy bak zrobił się pusty.

„Na początku biegu zauważyć było można, że współzawodnicy podzielili się na dwie wyraźnie grupy. Jedni z nich jechali bardzo powoli. Drudzy zaś bardzo szybko. Klasycznym przedstawicielem pierwszej grupy był Rychter, który na swym historycznym samochodzie Tatra jechał tak, jakby się zastanawiał nad każdą kroplą benzyny. Prym wśród zwolenników szybkiej jazdy trzymał Zangl na samochodzie Steyr, który jechał w tempie nieomal wyścigowym” – czytamy w periodyku.

Jednak ani Rychter, ani Zangl nie wygrali tej rywalizacji. Zangl odpadł już na piątym okrążeniu. Dalej dojechał Rychter, robiąc niemal dziewięć okrążeń. Bezkonkurencyjny okazał się Liefeldt (zatrzymał się na 10 okrążeniu), który należał do grona wolniejszych kierowców.

„Wynik Liefeldta może być bez przesady nazywany fenomenalnym. Świetny ten kierowca zdołał przejechać na swoim samochodzie Citroen o przeszło półtoralitrowej pojemności cylindrów przestrzeń z górą 118 km, zużywając na to zaledwie 6,76 litra benzyny, a więc 5,7 litra na 100 km. Bajeczny ten rezultat jest wynikiem zarówno umiejętnego przygotowania samochodu jak i znakomitej techniki jazdy” – entuzjazmował się reporter „Auta”.

Cóż, każdemu kierowcy życzymy równie niskiego spalania i... niższych cen na stacjach paliw!

Znalazł Antoni Widomski, więcej informacji o historii na historia.marki.pl

Materiał pochodzi z biuletynu Marki.pl – całość do pobrania

TM
15 września 2021, godz. 09:21
#Miasto

zdjecie

Menu

© Miasto Marki 05-270 Marki, Al. Piłsudskiego 95, 22 781 10 03

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Marki, Warszawa

skocz do góry