facebook.com instagram.com twitter.com youtube.com

Wielki tablet zamiast tablicy

opubl.:4 grudnia 2017, godz. 13:27
tagi:Urząd Miasta, Szkoła Podstawowa Nr 2, edukacja

Stanie przy szkolnej tablicy może być przyjemne. Pod warunkiem, że jest to ogromny monitor interaktywny.

Marecki! Do tablicy! Proszę rozwiązać to równanie – pamiętacie te czasy? Z miną skazańca szło się do zielonej tablicy, brało kredę i, wytężając umysł, szukało rozwiązania. W każdym razie nie zawsze było to specjalnie przyjemne. No i jeszcze ta kreda, która brudziła ubranie, a niektórym przysparzała alergii. Czasy się zmieniają. Pod koniec listopada byliśmy na lekcji w Szkole Podstawowej nr 2, podczas której uczniowie czwartej klasy… sami wyrywali się do tablicy. Nie do wiary, prawda? Bo ta tablica nie była zwykła. To był wielki, przymocowany do ściany tablet, na którym Zbigniew Zalewski, nauczyciel matematyki, prowadził lekcję o godzinach na zegarach.

- Nie trzeba zachęcać dzieci do pracy. Ta ogromna tablica elektroniczna ich motywuje – podkreśla Zbigniew Zalewski.

Wyobraźcie sobie, że na ekranie pojawia się obraz tradycyjnego zegara, z jakiego korzystali nasi rodzice i dziadkowie. Uczeń podchodzi do tablicy, jego zadaniem jest wprowadzenie rysikiem bądź palcem elektronicznego zapisu godziny. Jeśli się pomyli, nie musi sięgać po gąbkę. Wystarczy, że wybierze właściwą opcję na monitorze, zetrze błędny zapis, a potem wpisze poprawny wynik. Może go też wyręczyć nauczyciel. Urządzenie jest sterowane także z komputera znajdującego się na jego biurku. Takich ćwiczeń z matematyki, fizyki, języków jest całe mnóstwo. W interaktywny, nowoczesny sposób pomagają przyswoić wiedzę.

- Na tej tablicy możemy także pokazywać filmy, które ułatwiają zrozumienie tematu przez uczniów. To jest nauka przez zabawę – podkreśla Zbigniew Zalewski.

Kiedyś nauczyciel musiał stosować kredy różnego rodzaju, dziś – wystarczy jedno kliknięcie, by czerwony zamienił się w niebieski, a niebieski w zielony. Trójwymiar – proszę bardzo. Kontrast – nie ma porównania z zapisem na tradycyjnej tablicy. Litery są tak wyraźnie, że nie można się pomylić. Ba, monitor może zamienić ręczny zapis na drukowany.

- Na razie mamy dwa takie ogromne tablety. W kolejnych latach chcemy wprowadzać do innych klas takie urządzenia, bo widzimy jak bardzo pomagają dzieciom w nauce.  Zdajemy sobie sprawę, że w domu otacza je elektronika – smartfony i tablety.  My chcemy jej mądrze użyć, by ułatwiała zdobywanie wiedzy – dodaje Katarzyna Łempicka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2.

- Inwestujemy nie tylko w rozbudowę bazy edukacyjnej szkół, ale również w ich wyposażenie. Postaramy się, by jak najwięcej tego typu monitorów pojawiło się w mareckich placówkach edukacyjnych. Takie zapisy pojawiły się w projekcie budżetu na 2018 r. – dodaje burmistrz Jacek Orych.

TM

  • fot. 0

 

generowano: 0.0064s

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Marki, Warszawa