bip.marki.pl facebook.com instagram.com twitter.com youtube.com

Trzy punkty na zakończenie rundy jesiennej

Tegoroczne zmagania ligowe Marcovia podsumowała wyjazdowym zwycięstwem z Okęciem Warszawa.

Do meczu w Warszawie Marcovia podchodziła po porażce 2:5 z MKS Piaseczno i remisie 1:1 ze Zniczem II Pruszków. By móc z umiarkowanym spokojem wyczekiwać rundy wiosennej trzeba było zainkasować komplet punktów w starciu z Okęciem. Grząskie boisko dawało jasny sygnał, że o grze "piłką" można zapomnieć. Trzeba było nastawić się na walkę.

Wolny, dobitka i gol

Już pierwsze minuty pokazały, że w mecz lepiej weszła Marcovia, która kontrolowała boiskowe wydarzenia. Dobrze wyglądała cała linia obrony, ofensywą kierował Grzegorz Brzeziński, a Patryk Czajka przy wsparciu Marcina Rojka i Pawła Żmudy starał się nękać obrońców gospodarzy. W 13 minucie nasz zespół powinien objąć prowadzenie. Marcin Rojek po ograniu bramkarza miał przed sobą pustą bramkę, ale w momencie oddawania strzału piłka ugrzęzła mu pod nogą i w ostatniej chwili wybił ją jeden z powracających obrońców. W 28 minucie było już jednak 1:0 dla Marcovii. Na listę strzelców wpisał się Paweł Żmuda, który dobił uderzenie Kacpra Lachowicza z rzutu wolnego. Kilka minut później Żmuda mógł cieszyć się po raz drugi. Niestety tym razem będąc oko w oko z bramkarzem oddał zbyt lekko strzał, z którym rywal nie miał najmniejszych problemów.

Grad bramek

Po zmianie stron obie drużyny ruszyły do ataków. Okęcie chciało szybko wyrównać, a podopieczni Konrada Kucharczyka dążyli do podwyższenia prowadzenia. Założenia na drugie 45 minut lepiej wyszły Marcovii. W 64 minucie padła druga bramka za sprawą Grzegorza Brzezińskiego. Asystą po kapitalnym rajdzie popisał się Patryk Czajka. W 71 minucie obydwaj zawodnicy zamienili się rolami. Tym razem Brzeziński podawał, a piłkę w siatce umieścił Czajka. Dziewięć minut później ponownie do meczowego protokołu wpisał się Patryk Czajka. Najlepszy strzelec Marcovii wymanewrował całą defensywę gospodarzy i ze stoickim spokojem podwyższył wynik na 4:0. W 82 minucie Marcovia prowadziła już 5:0. Swoją drugą bramkę w meczu zdobył Grzegorz Brzeziński, który wykorzystał rzut karny po faulu na Rojku. W doliczonym czasie gry Okęcie mogło strzelić honorowego gola. Na nasze szczęście najpierw piłka trafiła w poprzeczkę, a po chwili dobitkę w kapitalnym stylu obronił Mateusz Cichawa.

Krótka przerwa

Marcovia odniosła zasłużone zwycięstwo i dopisała do swojego konta cenny komplet punktów. Teraz przed zawodnikami Konrada Kucharczyka treningi na obiektach MCER, po których nastąpi krótka przerwa. W styczniu rozpocznie się okres przygotowawczy do rundy wiosennej. 

 

Podsumowanie meczu

Okęcie Warszawa - Marcovia Marki 0:5 (0:1)

Bramki:

Paweł Żmuda 28'

Grzegorz Brzeziński 64' 82'

Patryk Czajka 71' 80'

Żółte kartki: Ochman, Czajka, Jurczuk

 

Skład Marcovii:

Mateusz Cichawa - Maciej Baranowski, Kacper Piekarz, Kacper Lachowicz (46' Dawid Duda), Daniel Jurczuk (75' Patryk Liszewski) - Marcin Rojek, Michał Durajczyk (70' Abdulkhodi Karimov), Grzegorz Brzeziński, Michał Ochman, Paweł Żmuda - Patryk Czajka (83' Hubert Dałek)

 

Trener: Konrad Kucharczyk

Asystent: Michał Drużba

Trener bramkarzy: Mateusz Stankiewicz

Marcin Boczoń
16 listopada 2020, godz. 07:26
#Miasto #Sport

zdjecie

Menu

© Miasto Marki 05-270 Marki, Al. Piłsudskiego 95, www.marki.pl, 22 781 10 03

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Marki, Warszawa

skocz do góry